Evelina
Niemal zakrztusiłam się wodą. — Co?
— No dalej, Evelino. Obserwuje cię całą noc, kiedy myśli, że nikt nie patrzy. — Wesley uniósł brew. — I ta blondynka, Elowen, tak? Też ciągle na ciebie zerka. Ewidentnie coś jest na rzeczy.
Zerknęłam przez salę. Alaric już nie patrzył w naszą stronę; jego uwaga skupiona była na grupce wokół niego. Jego postawa wydawała się napięta, a uśmiech nie docierał






