Evelina
— Panuje tu raczej luźna atmosfera — wyjaśniła Evelyn, pokazując mi moje biurko. — Nie zostajemy tu do północy, chyba że zdarzy się naprawdę poważna awaria, a nawet wtedy prawdopodobnie powiemy klientowi, żeby poczekał do rana.
— To brzmi zdrowo — powiedziałam, kładąc torebkę na nowym biurku. Było proste, ale funkcjonalne. Zwykłe biurowe stanowisko, na którym w ramkach wciąż tkwiły rodzinn






