Alaric
Przerwałem połączenie i rzuciłem telefon na biurko.
Ewelina Thorne. Prowadzi kawiarnię w Connecticut.
Pięć lat bez słowa. Żadnych telefonów, żadnych e-maili, nawet przeklętego SMS-a. Po prostu zniknęła, jakby nigdy nie istniała poza moimi wspomnieniami i sporadycznymi snami, do których nie chciałem się przyznawać.
– Vance’s Veranda – wymruczałem.
Co to za nazwa dla kawiarni? Zbyt przesłodzo






