Evelina
– Cóż, teraz to już nie ma znaczenia. Co się stało, to się nie odstanie – powiedziałam w końcu. – Niech pan wraca do domu, panie Sterling. Wracaj do Nowego Jorku, do Elowen i swojego imperium. Kocham Sebastiana. Marnujesz tu tylko czas.
Wyraz twarzy Alarica stał się beznamiętny – założył tę samą maskę, którą nosił podczas wrogich negocjacji. – Naprawdę?
– Co „naprawdę”?
– Kochasz Sebastian






