Alaric
— Są idealne! — Theo sięgnął po pasek. — Mogę je zatrzymać?
— Niech najpierw wyschną. — Evelina delikatnie machnęła zdjęciami. — Potrzebują minuty.
— Królu Alaryku, ty też chcesz jedno? — Theo spojrzał na mnie tymi swoimi oczami — moimi oczami — pełnymi niewinnej nadziei.
— Bardzo bym chciał.
— To potrzebujemy więcej! — Pociągnął Evelinę za rękę. — Chodźcie!
— Theo, zrobiliśmy już zdjęcia.






