Alaric
Odsunęła się, rozpinając zamek sukienki. — Tę zostaw.
Patrzyłem, jak z niej wychodzi, a potem podałem jej kolejną rzecz. Przejrzeliśmy jeszcze kilka sztuk. Parę czarnych spodni, w których jej tyłek wyglądał fenomenalnie. Kremowy sweter, od którego jej skóra promieniała. Swobodną sukienkę sięgającą tuż nad kolana.
— Dobra. — Spojrzała na swój rosnący stos. — Myślę, że to wystarczy.
— Jeszcze






