Punkt widzenia Ophelii
Kierowca wysadził nas nad brzegiem rzeki, po czym odjechał samochodem, by zapolować na sterty grillowanego mięsa i najróżniejsze trunki.
Praktycznie czułam, jak jego dezorientacja ciągnie się za nami niczym mgła – dwa wilki wysokiej rangi wybierające uliczne jedzenie i nocny brzeg rzeki?
Ale jeśli jego chlebodawcy pragnęli romantyzmu, mógł jedynie się podporządkować. Wilki n






