Z perspektywy trzeciej osoby
Gabinet cuchnął starym papierem, skórą i słabym, żelaznym posmakiem krwi – aurą, która zdawała się wręcz przylegać do Balthazara nawet w jego osłabionym stanie.
Na zewnątrz burza uderzała w posiadłość Krwawego Kamienia, a każdy grzmot wibrował w kamieniach i kościach. Sterling zagrodził wejście z cichym warknięciem, trzymając napierający tłum na dystans. Intruzujące ro






