Z perspektywy trzeciej osoby
W momencie, gdy młodzież z watahy znów zaczęła szczebiotać – gwarny głos gonił głos – atmosfera zapłonęła na nowo, głośniejsza niż wcześniej.
I na tym zgromadzeniu w Mglistej Górze jedynym wilkiem wyrzuconym z wydarzenia pozostał Archibald.
Przesiąknięty lepkim sokiem i rozlanym alkoholem, Archibald zmuszony był wycofać się pod bacznym wzrokiem wszystkich; upokorzenie






