Punkt widzenia Ophelii
Leżałam rozciągnięta na solidnej, ciepłej klatce piersiowej Sterlinga, a rytm bicia jego serca był miarowy pod moim policzkiem. Jackson raportował najnowsze wieści z watahy Thornwood, ale moje oczy nawet nie drgnęły, a wyraz twarzy pozostawał nieodgadniony. Mój umysł był na wpół uśpiony, na wpół przesiewał strumień energii wciąż utrzymującej się po nocnych, bardziej... pierw






