Z perspektywy trzeciej osoby
Ophelia nie wiedziała, że jej stado przypomniało sobie o jej istnieniu po niedawnym sporze. A nawet gdyby wiedziała, w ogóle by jej to nie obchodziło.
Jej dni były wypełnione po brzegi – pędziła, by skończyć swoje szkice, towarzyszyła Sterlingowi podczas sporadycznych dziennych obowiązków, a noce spędzała na zabawach w blasku księżyca, dopóki ten nie zawisł nisko na ni






