Narracja trzecioosobowa
"Silas!!!"
Zanim zdążył otworzyć oczy, pazury Vivienne już poszły w ruch. Odsłoniła kły, jej oczy płonęły drapieżnym gniewem, gdy chwyciła teczkę z dokumentami leżącą przed nim i poszarpała ją na bezużyteczne strzępy.
"Niech to szlag, Vivienne! Co ty wyprawiasz?!" Silas otarł z twarzy karmazynową ciecz – po części wino, po części resztki wilczej krwi wywołane ekscytacją – i






