Z perspektywy Sterlinga
Właśnie wracałem z płaszczem Ophelii, gdy poczułem czyjąś obecność obok siebie. Odette Eclipse wyłoniła się z cienia z bystrym spojrzeniem.
"Szukasz Ophelii?" – zapytała słodkim głosem, który jednak miał w sobie ostrość pazurów.
Nie odpowiedziałem od razu. Moje ramię spoczywało leniwie na płaszczu, ale wewnątrz mój wilk zjeżył się na to wtargnięcie. Krew stada pulsowała w m






