Punkt widzenia Rowan
Ostry trzask rozległ się w powietrzu, gdy Julian cisnął Sebastianem o bruk, zatapiając pazury głęboko w barku przeciwnika. Ale brutalna siła Sebastiana pozwoliła mu się wyswobodzić; odpowiedział morderczym machnięciem, które rozdarło bok Juliana.
Głośno wciągnęłam powietrze, patrząc, jak krew plami obsydianowe futro Juliana.
Nigdy więcej.
Julian walczył o mnie.
A ja... ja tylk






