Sebastian Nightfall siedział na brzegu szpitalnego łóżka, a jego obandażowana głowa wciąż pulsowała. Jednak fizyczny ból nie mógł się równać z tym, co prześladowało go znacznie głębiej – z Rowan.
Minęły cztery, może pięć dni, odkąd zniknęła bez śladu.
Żadnych nowych informacji. Żadnych szeptów. Żadnych tropów.
Nie miała pieniędzy. Nie miała Watahy. Nie miała sojuszników.
Rozpłynęła się w powietrzu






