To jest jego największa obawa – że zniknę, a on nie będzie mógł mnie odnaleźć. Nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo go to dręczyło. Dlatego był tak zdesperowany, by mnie posiąść, by być we mnie. Chciał się upewnić, że wciąż tu jestem i wciąż należę do niego. Przesuwam palcami po jego włosach. – Nieważne, co się stanie, jestem twoja, Kaelenie. Poza tym mówię całkiem poważnie, chcę mieć mnóstwo szc






