ELOWEN.
Nicość otula mnie niczym płaszcz. Nie czuję tu kompletnie nic. Nie jest ani zimno, ani ciepło, nie czuć powiewu wiatru. Wszystko jest po prostu... nieruchome.
Nie ma tu światła i nawet z naszym wzrokiem nie jestem w stanie niczego dostrzec.
To miejsce jest naprawdę puste.
Mocniej ściskam dłoń Zaretha, gdy idziemy przez tę pustkę, ramię w ramię. Jedynym dźwiękiem, jaki słyszę, są kroki Wiec






