ZARETH.
To uczucie, jakbym został wystrzelony w powietrze, a potem twardo uderzył o ziemię.
Zabrakło mi tchu i przez chwilę czułem się jak w potrzasku.
Chwieję się i czuję dezorientację Zarkoniela, gdy zostaje zepchnięty w głąb mojego umysłu, kiedy ja odzyskuję kontrolę nad ciałem.
„Wróciłeś” – mówi, brzmiąc na znacznie bardziej zszokowanego, niż bym się spodziewał.
„Tia, a co myślałeś? Że utkniem






