ELOWEN.
Kaelen napina się u mojego boku, podczas gdy Grendel obserwuje Zarkoniela z ogromnym zainteresowaniem.
„Pamiętajcie, nikt nie atakuje, dopóki nie dam znaku” – ostrzegam przez więź.
– Nie musimy tego robić, Zarkonielu. Porozmawiajmy na osobności – mówię wyraźnie, a moje oczy mienią się błękitem, gdy Luna dochodzi do głosu, a jej głos splata się z moim. – Jesteśmy mate. Zróbmy to razem.
– Je






