— Wy dwoje nigdy mnie nie opuścicie — jego intensywne spojrzenie sprawiło, że serce mi zabiło mocniej. Co on właśnie powiedział?! W moim sercu narosło bardzo złe przeczucie.
— Kian, nie zamieszkamy tutaj — wtrąciłam się, przyciągając Kiana i Kyrę do siebie.
— Ale mamusiu, czy nie przyjechaliśmy tu z bagażami, żeby mieszkać z tatusiem? — zapytała zdezorientowana Kyra z szeroko otwartymi oczami.
— N






