Torin
Tej nocy wróciłem do watahy pijany, ale żaden alkohol nie pomógł mi zapomnieć o tym, co się stało. Jednak gdy tylko wszedłem do domu, w salonie siedział Alfa Lazarus.
– Torin... – skrzywił się na mój widok, choć wkrótce obaj siedzieliśmy w salonie.
Spojrzałem na list z watahy naszego przyjaciela, który mi przyniósł. – Córka Alfy została porwana przez grupę groźnych wyrzutków. Żaden wilk wysł






