Punkt widzenia Astraei
Gdy tylko Torin zamknął za sobą drzwi z szerokim uśmiechem na twarzy, Kaeth podniósł się ze mnie i wpatrywał się we mnie intensywnie. Podwinął palec pod mój podbródek i powiedział:
— Wyglądasz tak pięknie, kiedy czerwienisz się dla mnie.
Rozchyliłam wargi, zatracając się w jego oczach. Zniżył twarz i znów mnie pocałował. Tym razem jego pocałunki były wolne i leniwe, jakby ch






