Punkt widzenia Astraei
Szliśmy na parking, gdzie Kaeth zaprowadził mnie do swojego samochodu. Torin i Arden podążali za nami razem z Nathanielem.
— Nathanielu — odezwałam się. — Nie jesteś zawieszony. Dlaczego opuszczasz zajęcia? — zapytałam, gdy Kaeth otworzył mi drzwi pasażera.
— Zaraz wracam — odparł, patrząc na braci. Oblizał wargi i dodał: — Słuchajcie, lepiej jej pilnujcie. Jeśli zobaczę, że






