POV Astraea
Sposób, w jaki wypełniał wejście do łazienki, sprawiał, że czułam, iż nie ma ucieczki. Gdy nasze spojrzenia się spotkały, jego usta wygięły się w uśmiechu, od którego miękły nogi i wilgotniała bielizna. Co się, do diabła, działo, skoro cała moja skóra płonęła?
Oderwałam od niego wzrok i spojrzałam na zewnątrz, niemym gestem prosząc go, by się odsunął. Ale on tego nie zrobił. „Idziesz j






