POV Astraea
Jedyne wolne krzesło znajdowało się w rzędzie przed Kaethem i brunetką, którą zidentyfikowałam jako Talię. Arden siedział na sąsiednim krześle. Podeszłam, by usiąść obok niego. Usłyszałam jednak cichy warkot za plecami, od którego zjeżyły mi się włoski na karku, a Arden nieznacznie odsunął swoje krzesło ode mnie, co było dość niezręczne.
Spuściłam głowę, by dyskretnie powąchać swoją pa






