POV Katariny
Alistair wyciągnął kły i polizał ślad po ugryzieniu swoją śliną. Przyjemność, jaką czerpał z naznaczania mnie, była niemal namacalna dzięki naszej więzi. „Teraz jesteś moja” – wyszeptał. Podnosząc twarz, spojrzał na mnie swoimi miodowymi oczami. „Ale mój wilk chce, żebyś i ty nas naznaczyła”.
Z klatką piersiową unoszącą się gwałtownie, wykrztusiłam między krótkimi oddechami: „Nie mogę






