POV Katariny
Revena pędem przeszła przez plac i dotarła do miejsca, gdzie stali król i królowa. Ruszyłam za nią, a Alysia podążyła moim śladem. Kątem oka zauważyłam wielki ekran zawieszony na ścianie obok podestu królewskiej rodziny. Oglądali nas na żywo.
— Co z nią, do cholery, jest nie tak? — zapytała szeptem Alysia.
— Nie mam pojęcia — odparłam, nie spuszczając Reveny z oczu.
Król Silas uśmiech






