Podoba ci się to, co widzisz?
Punkt widzenia Astraei
Odsunęłam się na bok, by Kaeth mógł wejść do mojego pokoju. Gdy tylko znalazł się w środku, zamknęłam za nami drzwi. Z kontrolowanym gniewem usiadł na łóżku.
— Dlaczego wyszłaś, Astraeo? — zapytał cichym, groźnym głosem. — Nie mogłem skupić się na grze, bo wciąż cię szukałem wzrokiem.
Przyjrzałam mu się uważnie, podchodząc bliżej. Na jego twarzy






