Edwin oderwał jej palce jeden po drugim. „Puszczaj!”
„Nie jesteś Wielkimi Oczami!” – oznajmił.
Tilda spojrzała na niego z niedowierzaniem, a jej oczy rozszerzyły się. „Edwin...”
„Czy on wie, że zastąpiłam Sharon? Czy to mój koniec?” – pomyślała Tilda.
Osunęła się na ziemię, drżąc niekontrolowanie, niezdolna, by znów się podnieść.
W oczach Edwina nie było już żadnego ciepła, jedynie warstwa mroczny






