Pół godziny później Tilda wyszła z gabinetu.
Zawołała go: „Edwin”.
Lekko spuściła głowę, pozwalając długim włosom opaść na twarz; poprawiła je tylko nieznacznie.
„I jak poszło?” – Edwin podszedł do niej zaniepokojony.
„Cóż... zapytaj o to lekarza” – powiedziała Tilda, odwracając się w stronę doktora.
„Proszę się nie martwić, wszystko jest w normie” – oznajmił lekarz.
Napięcie w oczach Edwina nagle






