ROXANA
Dracus warknął z bólu, gdy mój pazur wbił się głęboko w jego skórę, a jego rzucający wyzwanie wyraz twarzy ustąpił miejsca szokowi. Próbował się wyrwać, ale nie ustąpiłam, przyciskając go do ściany tuż obok Malcora. Moje pytanie zawisło w powietrzu.
Potrzebowałam odpowiedzi. Zrobił tyle potwornych rzeczy, a uważał się za sprawiedliwego czy godnego szacunku. To było obraźliwe.
Malcor spojrza






