Seryna
„Nie daj się nabrać na jego gierki!” – warknęła we mnie Mora. „Nie ufam im. Żadnemu z nich”.
Utrzymywałam wzrok utkwiony w intensywnie niebieskich oczach Cormaca, śledząc każdy ruch, na który mógłby się odważyć. Wyglądał na zmęczonego, ale wciąż roztaczał wokół siebie tę królewską aurę. Energia Alfy wciąż biła od jego skóry, emanując nutą „niebezpieczeństwa”, ale na mnie to nie działało, ch






