Cormac.
W nocy, gdy wszyscy odpoczywali, stałem na polanie, patrząc w gwiazdy i rozmyślając o wszystkim, przez co przeszliśmy. Brakowało mi obecności Seryny u mojego boku, ale rozumiałem, że musi mieć przestrzeń, której potrzebowała.
Noc była spokojna i pogodna, a księżyc jasno świecił na niebie. Usłyszałem szelest dobiegający z drugiej strony lasu i po zapachu poznałem, że to Seryna w końcu się d






