Seryna
— Z kim rozmawiałaś przez telefon?
Ktoś się odezwał, przykuwając moją uwagę. Odwróciłam się gwałtownie, czując, jak serce mi przyspiesza. To był Vance.
— Ale mnie przestraszyłeś! — powiedziałam, kładąc rękę na piersi, by się uspokoić.
— Przepraszam, moja Luno — powiedział z krótkim ukłonem. — Nie miałem takiego zamiaru.
Wszyscy mi się kłaniali. Zaczynało to być dziwne. Przecież nie zgodziła






