Mój mąż to Valentino
Rozdział 122
Państwo Valente, patrząc na wszystkich zgromadzonych, byli zdezorientowani. Jeszcze bardziej, gdy ujrzeli stan Juliana. Małżonkowie wymienili spojrzenia, odchrząknęli i zebrali myśli, by zacząć rozmowę.
— A więc, czy tym gościem jest prawnik, którego wezwaliśmy w sprawie naszej córki?
Julian skinął głową, uśmiechając się swobodnie. — Tak, czy wciąż mnie państwo pa






