Mój mąż to Valentino
Rozdział 11
PERSPEKTYWA DANTEGO
Gdy tylko zaparkowałem samochód nad brzegiem morza, Alessia pobiegła w stronę wody z głośnym okrzykiem. Biegła niczym dziecko, które strasznie tęskniło za oceanem. Przechyliłem głowę, zastanawiając się, czy podjąłem słuszną decyzję. Westchnąłem i powolnym krokiem ruszyłem tam, gdzie zmierzała. Zanurzyła stopy w wodzie i głośno wciągnęła powietrz






