— A moja odpowiedź pozostanie taka sama — powiedziała stanowczo.
— Dlaczego tak bardzo wzbraniasz się przed małżeństwem ze mną?
— A dlaczego ty chcesz się ze mną żenić? Nie kochasz mnie, a ja nie kocham ciebie. — Co było kłamstwem. — Po co iść drogą, którą już raz przeszliśmy? Widziałeś przecież, że to nie wyszło.
— Jego też nie kochasz, a wychodzisz za niego. Nie ma między wami chemii, a wychodzi






