— Pójdę zobaczyć, jak postępują prace w kawiarni. Poradzisz sobie przez parę godzin? — zapytała Ellie.
— Dam radę. Nie przemęczaj się.
— Obiecuję. — Wszystko szło świetnie. Ellie cieszyła się z postępów i miała nadzieję, że w przyszłym tygodniu sprawy ułożą się pomyślnie bez jej obecności. Wciąż jednak myślała o ojcu Adriana. Nie wiedziała, co sądzić o jego zachowaniu. Wiedziała, że gdyby powiedzi






