NIHILUS
Cisnąłem trzecim ostrzem w ścianę, nie patrząc, z oczami wciąż wbitymi w laptopa; satysfakcjonujący głuchy odgłos oznajmił mi, że trafiło.
Siedziałem rozwalony na krześle, z długimi nogami skrzyżowanymi w kostkach na stole, próbując przetrawić dwa obrazy przed sobą.
Gia. I Vivia.
Sięgnąłem po kolejny nóż, tym razem rzucając z większą siłą.
Twarze na ekranie były identyczne. Gia, suka, któr






