VAE
Mieli tu dzisiaj być.
Pot zwilżył moje dłonie; wytarłam je bezskutecznie o uda, idąc wąskim korytarzem. Bas huczał głośniej z każdym krokiem, w taki sposób, który wstrząsał żebrami i zmuszał serce, by dostosowało rytm.
Dwie dziewczyny oparły się o ścianę, tnąc mnie spojrzeniami. Ich oczy pełzały po mnie, jakbym wlokła za sobą błoto po podłodze. Wiedziałam, że nie miało to nic wspólnego z czarn






