VAE
Obudziłam się w klinice. Cienka poduszka, jeszcze cieńszy koc, sufit o płaskiej bieli, od której bolały oczy.
Leżałam na plecach i liczyłam niteczkowate pęknięcia nad głową, zastanawiając się, co by się stało, gdyby te dziewczyny posunęły się dalej.
W moich wspomnieniach wciąż czułam ich dłonie: palce szarpiące skórę, drapiące paznokcie. Wciąż słyszałam ich obelgi, gryzące głębiej niż zęby, gd






