NIHILUS
Kolejny ślepy zaułek.
Kopnąłem w biurko z taką siłą, że teczki i kable wysypały się na podłogę.
Kyrena przeczesała włosy palcami, uwalniając westchnienie.
– Przepraszam, szefie. Ale będziemy szukać dalej. Wszystkie ręce na pokład, obiecuję.
To stwierdzenie zaczynało mnie wkurwiać. – Wszystkie ręce są na pokładzie od tygodnia. Mam teraz ściągnąć tu cały cholerny port?
Walczyłem o zachowanie






