VAE
Miesiąc później
— Więc jak tam sny dzisiejszej nocy? — zapytała, a jej ciepły uśmiech z dołeczkami w policzkach rozbłysnął niczym mała lampka.
— Było w porządku. Naprawdę dobrze spałam.
Dłonie na mojej skórze. Nóż przesuwający się po moich plecach. Mój krzyk.
Kłamstwa.
Patrzyłam na nią z wyćwiczonym uśmiechem na twarzy.
Ale terapeuci zawsze mieli w sobie to coś, co pozwalało im przejrzeć człow






