Darius i jego rodzina siedzieli już przy stole. Jego córeczka marudziła o coś, co jej matka próbowała właśnie ustalić.
Położyłam czerwone pudełko na bocznym krześle, po czym wślizgnęłam się na miejsce obok Doriana. Chwilę później zjawiła się Morvath z dymiącą miską zupy; zatrzymała się, gdy go zauważyła, posłała mi spojrzenie mówiące „wyjaśnisz mi to później”, a potem ruszyła dalej.
Po wstępnych u






