Trzymałam głowę nisko, podczas gdy szloch targał moim ciałem. On milczał, a ja nie musiałam podnosić wzroku, by wiedzieć, że na mnie patrzy. Studiuje mój upadek. Odmierza moje nieszczęście.
Tak bardzo się bałam. Byłam nim przerażona. Ale ponad wszystko nienawidziłam go. Nienawidziłam go za to, co mi zrobił.
Mój płacz przeszedł w ciche, rwane hausty powietrza, aż w końcu usłyszałam jego głos.
— Mas






