Kleszcze zawisły nad jego palcem wskazującym. „Ten wygląda na dumnego. Prawda, Garrison? Zawsze wytyka. Zawsze rozdziela rozkazy. Powiedz mi, czy to byłby pierwszy palec, który byś w nią wpakował, gdybyś miał okazję?”
Nie czekałem na odpowiedź. Kleszcze zacisnęły się, wgryzając w paznokieć, a jego całe ciało szarpnęło. Z jego gardła wydobył się chrapliwy dźwięk, który nie był nawet krzykiem, a rac






