Perspektywa trzecioosobowa
Minęły dwa dni od narodzin dzieci i jeden dzień, odkąd Elias wrócił z nimi do domu. Elias nie był jeszcze całkiem gotowy, by pozwolić wszystkim poznać maleństwa, z wyjątkiem ich starszych dzieci.
– Cholera, tyłek wciąż mnie boli! – krzyknął Elias z łazienki.
– Jak ja mam się niby tak załatwić? – mruknął pod nosem. Syknął, nakładając maść, gdy nagle wpadł na genialny pomy






