Punkt widzenia Tessy
Poranne słońce delikatnie wpadło do pokoju, budząc mnie ze snu. Gdy otworzyłam oczy, pierwszą rzeczą, którą poczułam, były kojące ramiona Wyatta, opiekuńczo mnie obejmujące.
Wspomnienia poprzedniej nocy natychmiast zalały mój umysł – od upokarzającego spotkania z Maddoxem po szukanie pocieszenia u Wyatta.
Odwróciłam się twarzą do niego i gdy oboje usiedliśmy, nie mogłam powstr






