Oczami Rydera
Siedząc samotnie przy barku w zamkowym salonie, nalałem sobie drinka i osuszyłem go w kilka sekund. Potem chwyciłem butelkę, nalałem kolejnego i po prostu się w niego wpatrywałem.
Obudziłem się tego ranka z myślami o Tessie i chociaż Blair leżała u mego boku, w żaden sposób nie potrafiła odciągnąć mnie od tych rozważań. To nie było zaskoczenie — nie kochałem jej, nie uważałem jej naw






