Oczami Tessy
Noc była cicha, a gwiazdy lśniły nad głową niczym rozsypane na niebie diamenty. Czuwałam nad Rhondą, a moje myśli krążyły wokół niepokoju i determinacji.
Ciszę wkrótce przerwał odgłos zbliżających się kroków. Nagle z mroku wyłonił się Maddox; jego oczy płonęły furią, a dłoń mocno zaciskała się na broni.
— Tesso, co ty tu, u licha, robisz z tą wiedźmą? — zażądał wyjaśnień, a jego głos






